rotating_baner

poniedziałek, 5 maja 2014

Znowu ruszamy!

Długo nie zagrzaliśmy miejsca i znowu ruszamy. I niech nam ktoś powie, że podróżowanie nie uzależnia :) Tym razem w drugą stronę - na zachód. Na najpiękniejszą wyspę Karaibów, na której można wypić najlepsze drinki mojito, po ulicach snują się 50 letnie Chevrolety i Fordy, urocze Kubanki skręcają na opalonych udach cygara, a rum jest tam najtańszy i równocześnie najlepszy na świecie. Tak, lecimy na Kubę. Trochę spontanicznie, trochę celowo, bo Kuba marzyła nam się od dawna, trochę edukacyjnie by przypomnieć sobie hiszpański i trochę też dlatego, by wykorzystać taki atrakcyjny kierunek dopóki Łukasz ma lot samolotem za darmo. Jak skończy dwa lata, to niestety skończy się promocja na malucha i będzie już musiał latać na pełnym bilecie.
Tym razem nie będzie to długi wyjazd, jak nasz ostatni blisko trzymiesięczny po Azji, ale ledwie dwu i półtygodniowy. Jak to można się szybko rozbestwić. Postaramy się oczywiście zamieszczać posty i zdjęcia z wyjazdu, ale niestety zrobimy to najprawdopodbniej dopiero po przyjeździe. Powód jest dość prozaiczny. W krainie Fidela, internetu albo wcale nie ma, albo jak już jakimś cudem jest, to jego cena jest astronomiczna, a predkość porażająca - oczywiście w negatywnym znaczeniu. Tak przynajmniej ludzie piszą, chociaż kto wie, może to się już zmieniło. Na Kubie ponoć ostatnio nawet trochę wieje wiatr zmian.
Na Kubę wylatujemy z Krakowa Lufthansą z przesiadką na linie Condor we Frankfurcie, już niedługo bo 21 maja. Zatem nowe posty już wkrótce. Stay tuned!

ps. ładne tło z tej okazji w kubańską flagę zaczerpneliśmy ze strony: http://freehdw.com/wallpaper/cuba-129598.html

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza