rotating_baner

niedziela, 10 lutego 2019

Ouro Preto

Z Ouro Preto jest trochę problem. Nie łatwo tam dotrzeć z Rio. W zasadzie opcje są trzy opcje. Pierwsza to autobus dalekobieżny, który według strony rome2rio jedzie około 7.5h. Trochę kiepska opcja jak się podróżuje z dziećmi. Drugi sposób to samolot z Rio do Belo Horizonte i następnie autobus - około 2h. Kosztowo z pewnością drożej niż opcja pierwsza i trochę bardziej problematyczna. Trzeba dotrzeć na lotnisko w Rio, potem w Belo Horizonte z lotniska na dworzec. Brzmi jak sporo kombinacji. Pozostaje zatem plan C - wynajem samochodu! Ma to naturalnie swoje minusy, może być trochę stresująco czy niewygodnie jednak uwierzcie wszystkie trudy zostaną Wam wynagrodzone jak już dotrzecie na miejsce. Naszym skromnym zdaniem Ouro Preto jest warte każdej ceny, każdej kropli potu wylanej w drodze czy każdego krzyku niemowlaka domagającego się uwagi. Zobaczcie dlaczego.

środa, 28 listopada 2018

Kierunek plaża - Buzios

Po tygodniowej wizycie w Rio, odwiedzeniu wyspy Ilha Grande oraz kolonialnego miasta Paraty i przemieszczaniu się busem w końcu przesiadamy się na własne (tak naprawdę to wypożyczone oczywiście) 4 kółka. Przy Copacabanie funkcjonuje wypożyczalnia Movida, którą w sumie możemy polecić. Formalności trwały co prawda blisko godzinę, ale w końcu wyjeżdżamy Hyundaiem B20. Trochę tutaj wtopa, bo samochód okazuje się mały jak na naszą piątkę. Cudem, ale jednak jakoś mieścimy nasze wszystkie bagaże, wózek oraz trójkę dzieci i ruszamy w kierunku brazylijskiego Saint-Tropez czyli Buzios!


środa, 7 listopada 2018

Paraty - kombinacja idealna

Do Paraty lub jak miejscowi mówią do Paraczi przybywamy prosto z Ilha Grande. Tu podobnie jak poprzednio godzina podróży promem, a potem jeszcze około 3 godzinki busem i jesteśmy. Na miejscu w naszej pousadzie witają nas właściciele. I od razu dowiadujemy się jak wyglądają i smakują owoce aceroli (mają wielkie drzewo na podwórku) oraz przekonujemy się, że znajomość angielskiego w Brazylii zupełnie nam się do niczego nie przyda. To było pierwsze nasze takie poważne zderzenie z rzeczywistością brazylijską. Potem to w zasadzie im dalej w las tym gorzej. Angielskiego naprawdę mało kto używa. Nie ma co rozpaczać w trudnych momentach zawsze można ratować się Google translatorem.
Chwilę odpoczywamy i ruszamy zobaczyć kolonialną perełkę Brazylii - Paraty.

piątek, 26 października 2018

Ilha Grande

Jak zapewne wszystkim wiadomo Brazylia to nie tylko Rio de Janeiro. Po tygodniowym pobycie w 'Cudownym Mieście' udajemy się w dalszą podróż. Tym razem o dziwo na wyspę. Jak się okazuje Brazylia ma całkiem sporo wysp, z czego jedna jest wyjątkowa. Zapraszamy na kilka zdjęć z Ilha Grande.


środa, 17 października 2018

Corcovado - koszmar turysty

W końcu trafiamy na okno pogodowe. Mamy jeden, jedyny dzień podczas naszego 6-dniowego pobytu w Rio kiedy przez większość dnia nie ma praktycznie zachmurzenia. Można iść wtedy na plażę z czego sporo ludzi korzysta i Copacabana pęka w szwach, ale można też zmierzyć się z obowiązkowymi atrakcjami Rio.