rotating_baner

czwartek, 31 października 2013

Bangkok dzień 3

Dzisiaj maluch dzielnie zwiedzał muzeum narodowe, które wzięliśmy na cel tego dnia jako pierwsze. Oczywiście świtkiem jakoś koło południa. Maluch jak zwykle czarował wszystkie tajki z obsługi. Muzeum trochę trąci myszką, ale jest kilka eksponatów wartych zobaczenia jak choćby ogromne królewskie wozy ceremonialne czy ażurowo rzeźbione ciosy słoni.
Wczoraj zwiedzając Pałac Królewski widzieliśmy po drugiej stronie rzeki imponująca świątynię, po doczytaniu w przewodniku okazało się że jest to jedna z trzech najstarszych świątyń w Bangkoku Wat Arun. Miejsce godne polecenia.
Potem przez przypadek trafiliśmy na targ kwiatowy, bardzo kolorowe miejsce.
Ponieważ w Tajlandii prawie nie da się kupić słoiczków z jedzeniem dla dzieci a przecież Łukasz coś jeść musi dzisiaj na kolacje były jedwabniki i jakieś inne robaczki ;-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza