rotating_baner

poniedziałek, 1 lutego 2016

Waikaremoana

Jezioro Waikaremorana to z pewnością jeden z ciekawszych noclegów jakie mieliśmy na północnej wyspie. Jezioro to znajduje się na terenie Parku Narodowego Te Urewera i jest drugim największym jeziorem na północnej wyspie. Z ciekawych rzeczy jakie warto wiedzieć, a które niestety w obecnych okolicznościach są niedostępne dla nas to wokół jeziora wiedzie świetny szlak pieszy. Długi na 46 km zaliczany jest do tzw. Great Walks w Nowej Zelandii. Może kiedyś.. Jak na razie to zostaje nam samochód. A droga do jeziora jest bardzo malownicza.
Asfalt po jakimś czasie zastępuje droga żwirowa. Wszystko ok,tylko z tropu zabijają nas trochę znaki ograniczenia do 100km/h. Eee...,że co? Więcej jak 30 nie da się jechać, ale może nie znamy się.
W końcu po jakiś 15km żwirówką docieramy do celu, Rosie's Bay Campsite. Co prawda jest tam tylko ubikacja i zaledwie kilka miejsc na rozbicie namiotu, ale widoki i krystaliczna woda w jeziorze rekompensują wszystko. Aha, a wspominaliśmy już, że to miejsce jest zupełnie darmowe?
Nie ma prysznica? Problem żaden, zawsze można obyć się bez mydła i popluskać się w jeziorze. Flipciowi bardzo spodobał się ten koncept.
Jezioro Waikaremorana z czystym sumieniem możemy polecić. Zaledwie zapoznaliśmy się z pierwszym kampingiem przy jeziorze, a jest ich dużo więcej. No i samą drogą żwirową można kontynuować podróż, aż do Rotorua. Eh, pewnych rzeczy nie przeskoczymy, trzeba się zbierać i ruszać do Taupo. Dobrze, że Filipcio pomaga. Do następnego razu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza